WYDZIAŁ PRAWA, ADMINISTRACJI I EKONOMII

Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział, że w zabytkowym centrum miasta powstanie duży budynek według naszego projektu, potraktowalibyśmy to jako żart. Z równie sceptycznym nastawieniem wzięliśmy udział w konkursie – potraktowaliśmy to jako rodzaj ćwiczenia warsztatowo, ucieczkę od nudy codzienności. I udało się. Warunki konkursu narzuciły wiele ograniczeń decydujących o rozwiązaniach przestrzennych: wysokość zabudowy i jej linię, sugerowały również nawiązanie do otaczającej zabudowy. W dyskusji nad sposobem kształtowania historycznego centrum miasta staraliśmy się zająć jasne stanowisko – zrezygnowaliśmy z banalnego i pustego naśladowania form historycznych w przekonaniu, że architektura, nawet traktowana jako miejska scenografia, powinna być budowana przy użyciu form charakterystycznych dla czasu, w którym powstaje. Program funkcjonalny okazał się prawdziwą mieszanką: sale wykładowe, seminaryjne, biblioteka, restauracja, parking…  stłoczone i spiętrzone na niedużej działce. Do tego masa sugestii z różnych stron – co też budynek mógłby jeszcze w sobie zawrzeć, jak mógłby wyglądać. W całym tym zamieszaniu praca architekta w równej mierze polegała na właściwym kształtowaniu przestrzeni co na umiejętnym prowadzeniu negocjacji i łagodzeniu konfliktów. Przestrzenna dyspozycja budynku jest prosta. W skrzydle południowym mieszczą się, jedno nad drugim, dwa duże audytoria. W głównym skrzydle „ułożono” warstwami pozostałe funkcje: sale seminaryjne, pomieszczenia biblioteki i restaurację. Podziemie zajmują garaże. Budynek wyróżnia się na tle podobnych realizacji bogatą infrastrukturą techniczną (klimatyzacja, wyposażenie audiowizualne sal wykładowych, sieć instalacji słaboprądowych, BMS). Podstawowym założeniem kształtowania wnętrz była dyskrecja użytych środków, prostota rozwiązań i otwarcie na otaczającą przestrzeń (widok z wnętrza budynku na wschodnie skrzydło Uniwersytetu i kościół Uniwersytecki). Gdyby w dniu ogłoszenia wyników konkursu ktoś powiedział ile problemów wiąże się z projektowaniem i realizacją takiego budynku stwierdzilibyśmy, że chyba przesadza. A jednak nie byłoby w tym nic z przesady – teraz to wiemy.

GIMNAZJUM W SIECHNICACH