CENTREVILLE Drobnera Wrocław

 

Budynek wypełnia kwartał ograniczony ulicami Drobnera oraz Śrutowej, bezpośrednio przylega do XIX-wiecznej kamienicy o bogatym eklektycznym wystroju. Ten fragment śródmieścia jest silnie zainwestowany, ma czytelną strukturę urbanistyczną z wyznaczonymi kwartałami ulic i placów. Centreville uzupełnia historyczną pierzeję Drobnera, kluczową dla Nadodrza. Podobnie jak w sąsiedniej kamienicy, w narożniku Drobnera i Śrutowej zastosowano akcent flankujący skrzyżowanie. Dwie ostatnie kondygnacje wycofano, wolną przestrzeń przeznaczając na tarasy widokowe mieszkańców.
Na najbardziej eksponowanych elewacjach zastosowano cegłę pełną, materiał o walorach zarówno użytkowych (odporność na warunki miejskie i upływ czasu) jak i dekoracyjnych, charakterystyczny dla tego fragmentu miasta. Elewacja mieni się kilkoma odcieniami brązów i szarości. Całość dopełniają duże drewniane okna i aluminiowe opaski wokół nich. To ważne, żeby współczesne budynki wpisywały się w tkankę miejską bez ostentacji i pretensji do dominacji.

MŁYN MARIA

Projekt zespołu mieszkaniowo-usługowego Młyn Maria obejmował remont dwóch niedziałających już młynów – Maria i Feniks, ich nadbudowę oraz rozbudowę kompleksu o plombę i zachodni łącznik. Głównym założeniem projektu było przywrócenie działalności od lat niszczejącego zabytku, dostosowanie obiektu do nowej funkcji i rewitalizacja terenów przyległych – zwrócenia Młyna Maria mieszkańcom Wrocławia.

Kompleks Młynów jest usytuowany na kanale Odry rozdzielającej Wyspy Piasek i Młyńską. Stanął w tym miejscu już w 1267 r., choć obecny kształt zespołu po odbudowie spowodowanej pożarem powstał wg projektu Fredricha Wilhelma Brunnerta w 1791-1792 r. Dzisiejszy kształt Młynów Maria nie różni się zasadniczo od projektu Brunnerta. W wyniku zniszczeń II wojny światowej, w miejscu oryginalnej wyższej kubatury powstał 3 kondygnacyjny łącznik frontowy, na którym na przełomie lat 60-tych i 70-tych pojawiło się charakterystyczne logo zespołu. To ujęcie Młynów (niski łącznik, logo) jest obrazem, który Wrocławianie utożsamiają z zabytkowością tego miejsca. Celem projektu było zachowanie tego obrazu i uhonorowanie wspomnienia. Obraz ten wzbogaciliśmy kameralnym, zielonym skwerem.

Sekwencję Wyspy Piasek i Młyńskiej dopełniają Wyspa Bielarska i Słodowa. Dzięki odtworzeniu przejścia bramowego i pomostu od zachodniej strony Wyspa Piasek i Młyńska zyskała kolejne połączenie piesze. Dodatkowo północno-zachodnią strefę działki ukształtowano w formie skarpy niwelującej różnicę poziomów terenu, kryjącą w sobie podziemny garaż oraz pełniącą funkcję otwartej przestrzeni publicznej dla Wrocławian. Na górnej platformie skarpy zasadzono drzewa, a schody wzbogacono o ławki z niską roślinnością – tak, aby widok na rzekę i kanał będący istotnym elementem założenia nie był przesłonięty.

Obiekt był trudnym wyzwaniem inżyniersko-konserwatorskim. Remontu obok budynków istniejących wymagały także kanały z istniejącą infrastrukturą (związaną z wcześniejszą funkcją obiektu) mocno nadwyrężoną przez czas i powódź z 1997 roku. Całość założenia znajdowała się pod ścisłą ochroną konserwatorską. Istniejące otwory okienne funkcjonujące w obiekcie młyńskim powiększono pozostawiając pierwotny otwór widocznym oraz różnicując stopień przezierności dodanego przeszklenia. Dzięki temu warunki doświetlenia mieszkań zostały poprawione, a oryginalna dyspozycja fasady zachowana.

Nadbudowę obiektu wraz z jego rozbudową o plombę oraz zachodni łącznik zrealizowano w odmiennym materiale – perforowanej blasze falistej złożonej z elementów stałych oraz sterowanych mechanicznie żaluzji okiennych. Różnica pomiędzy tym co nowoprojektowane a istniejące jest czytelna, a budynek w zależności od ilości światła, pogody czy temperatury zyskuje inną formę zależnie od ilości elementów otwartych czy zamkniętych.

WITOLDA 3840

NOWY RYNEK (A i B)

NOWY TARG

Nowy Targ jest naszym kolejnym doświadczeniem działania w skali budynku – kwartału. Obszar o wymiarach 145x45m znajduje się w obrębie historycznego Starego Miasta z bardzo rygorystycznym planem miejscowym. Wyłoniony w konkursie projekt poprzedzony był skomplikowanymi analizami nieruchomości w celu wypracowania optymalnej strategii na potrzeby różnych scenariuszy własnościowych. Ostatecznie zmaterializował się najbardziej pozytywny dla struktury miasta wariant, w którym dzięki pozyskaniu przez Inwestora dodatkowych dwóch nieruchomości prywatnych uniknęliśmy wynikowych styków i przypadkowych podziałów.

Powojenna obudowa placu Nowy Targ (proj. Ryszarda Natusiewicza, Włodzimierza Czerechowskiego oraz Anny i Jerzego Tarnawskich) podlega od kilku lat sukcesywnej rewaloryzacji, podobnie jak jego nawierzchnia – przebudowana w 2013 r. według projektu Romana Rutkowskiego. Sąsiadujący z kwartałem budynek Urzędu Miejskiego (dawnego Nadprezydium Prowincji Śląskiej, proj. Karla Löwego) wyznacza w tym wnętrzu urbanistycznym standard gmachu. W tym bardzo precyzyjnie określonym kontekście zależało nam, aby budynek cechował się wielkomiejską architekturą o dobrej, dostosowanej do otoczenia skali i trwałością rozwiązań materiałowych. Jednocześnie staraliśmy się stworzyć model biurowca, który nie jest introwertyczną strukturą, wykorzystującą jedynie idealne położenie i zastaną infrastrukturę miasta. Jako nadrzędne przyjęliśmy założenie budowania witalnych parterów, pełnych sklepów i usług dostępnych dla mieszkańców również po godzinach pracy biur. W koncepcji konkursowej zaproponowaliśmy realizację siedmiokondygnacyjnego budynku o rytmicznych, betonowo – szklanych elewacjach z charakterystycznymi rozcięciami w formie dziedzińców zlokalizowanych na poziomie drugiego piętra i tarasami widokowymi. W ramach docelowego zagospodarowania terenu, zaplanowane zostały kompleksowe działania w obrębie całego kwartału: przebudowa ul. Wita Stwosza, realizacja szpaleru platanów wzdłuż ul. Św. Katarzyny (poprzedzoną bezprecedensowymi miejskimi konsultacjami) oraz lokalizacja spójnego zestawu elementów małej architektury. W rozwiązaniach elewacji widoczna jest czytelna struktura podziałów, wynikająca z uwarunkowań zewnętrznych otoczenia oraz zakładanego podziału funkcjonalnego wnętrz. Wysięg i gabaryty przekroju elementów przestrzennych zróżnicowano w zależności od roli kompozycyjnej i położenia w obrębie poszczególnych elewacji i po licznych próbach zdecydowano się na odsłonięcie zatopionego kruszywa poprzez groszkowanie powierzchni prefabrykatów.

Liczymy, że w dyskusjach o przyszłości naszych miast Nowy Targ będzie przykładem lokalizacji funkcji biurowej, która ze swoją witalnością kilku tysięcy młodych użytkowników i otwartymi parterami dostępnymi wprost z ulicy jest w stanie pozytywnie wpłynąć na dynamikę i ożywienie ulic oraz stać się istotnym elementem przeciwdziałającym monokulturze funkcjonalnej w centrach miast.

Green 2Day

Słowem kluczem tego projektu jest „gmach”, a wszystko bierze swój początek w nieoczywistej dla biurowca lokalizacji – tuż na granicy Ostrowa Tumskiego – absolutnej kwintesencji Wrocławia. W zasadzie wszystkie kluczowe decyzje dla projektu Green2Day zostały podjęte w projekcie jego starszego brata. To wtedy zdecydowaliśmy się radykalnie przemodelować układ urbanistyczny w obrębie wylotu ulicy Szczytnickiej, kiedyś funkcjonującej w typowo śródmiejskiej, kwartałowej typologii. Na powojennym gruzowisku zbudowano tam szkołę wraz z towarzyszącą jej infrastrukturą, co kompletnie zaburzyło kompozycję tej części miasta. Dopiero realizacja rozstrzygniętego w roku w 1999 konkursu na gmach Biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego (arch. Jacek Rzyski z zespołem) dała asumpt do rozważań o kompletnym przemodelowaniu struktury i pozwoliła „uciec do przodu”. W miejscu zlikwidowanej szkoły zaplanowaliśmy 2 budynki na standardowym planie litery U, budując pomiędzy nimi przestrzeń publiczną przedłużającą zapomniany ciąg pieszy prowadzący z Parku Tołpy ulicą Sępa Sarzyńskiego, przez skwer Bocheńskiego i dalej, poprzez przejście bramowe biblioteki do nabrzeża Odry. W ten sposób udało nam się zbudować nowe połączenie spacerowe alternatywne do hałaśliwej i mało atrakcyjnej w tym miejscu ulicy Wyszyńskiego. Dodatkowo, aby wzmocnić ten nowy byt w tkance miejskiej, wszelkie miastotwórcze funkcje (kantyny, kawiarnie, usługi) zaplanowaliśmy w obudowie nowopowstałego ciągu.

Bezpośrednie sąsiedztwo Ostrowa i gmach Biblioteki otworzyły nam drogę do poszukiwań zupełnie innej, nieoczywistej typologii dla naszych biur. Ważne było uzyskanie poczucie trwałości, powagi, jakości i ponadczasowości. Istotnym punktem odniesienia były decyzje podjęte w ramach pierwszego projektu. Zatem Green2Day kontynuował grę transponując motyw ściany z otworami i nawiązując tym samym do mieszkaniowej w wyrazie struktury pierzei ulicy Szczytnickiej. Motywem wyjściowym w miejsce prostej, płaskiej płaszczyzny fasady, było u nas okno z jego wszystkimi atrybutami: ościeżem, glifami i światłocieniem. Poddane geometryzacji i zmultiplikowaniu, aby osiągnąć zamierzone wcześniej efekty. Sama bryła różni się lekko od swojego poprzednika detalami geometrii i rozkładu mas. Musieliśmy „dociągnąć” ścianę frontową do pierzei ulicy znacznie odginając rzut i aby zbalansować ten ruch, doważyliśmy przeciwległy narożnik mocno zaznaczając wejście.

Frapujące, że z pozornie oczywistego zadania zrobienia biura, powstał fragment miasta o kompletnie nowej morfologii, który mamy nadzieje teraz wypełni gęste, miejskie życie.

WITOLDA 43

Paradoksalnie, najważniejsza dla tego budynku decyzja przestrzenna została podjęta kilkaset metrów poza granicą nieruchomości. Teren, który przez lata zarezerwowany był dla monstrualnej w gabarytach i zamkniętej do wnętrza galerii handlowej, zmienił przeznaczenie na funkcję mieszkaniową. To z kolei wywołało efekt domina i przełożyło się na szereg zmian w skomplikowanej geometrii układu ulic na tym wąskim odcinku wyspy – Kępy Mieszczańskiej. Z gęstego patchworku 19-to wiecznych kwartałów wyłonił się nowy zestaw urbanistyczny – trójkątny śródmiejski, tworząc zupełnie nową jakość przestrzenną i dając niezwykły potencjał dla wykreowania tak pożądanej miejskiej witalności. Nam przyszło zamknąć główną pierzeję tego placu, co stało się punktem wyjścia do rozważań nad formą budynku.

W tej sytuacji podjęliśmy decyzję o jednoznacznym geście projektowym – zamknięciu kwartału tworzącym ścianę – scenę dla nowych, oczekiwanych miejskich aktywności. Zdecydowana forma budynku nie ulega taniej pokusie wyrównywania pulsujących miejskich gzymsów. Dodatkowo została dość dramatycznie rozcięta poszukując właściwego rozkładu masy w tak eksponowanym urbanistycznie miejscu. Homogeniczna fasada, sperforowana naprzemiennie występującymi otworami portfenetrów i wyścielanymi na czarno wnękami loggii, została zamknięta lekkim, ażurowym zwieńczeniem dachowych pergoli. Budynek zbudowany jest z 6ciu kondygnacji, na których w 2-óch blokach rozplanowano 70 mieszkań o zróżnicowanych powierzchniach (od 32 do 200 m2). Mieszkania posiadają podwyższony na warunki lokalne standard – 3m wysokości, dobre doświetlenie poprzez zastosowanie portfenetrów i balkony, loggie lub tarasy. Mieszkania na ostatnim piętrze od strony ulicy Księcia Witolda posiadają prywatne tarasy, zaś wspólny dla wszystkich mieszkańców taras z widokiem na rzekę i panoramę miasta zlokalizowano od strony ulicy Zyndrama z Maszkowic  Podcięty usługowy parter stanowi bazę dla tak oczekiwanych miastotwórczych funkcji.

Wchodząc z buzującego nową witalnością miejskiego skweru do wyłożonego ciepłym drewnem eleganckiego hallu, który buduje nastrój, dając wytworną oprawę codziennym sąsiedzkim spotkaniom, ciężko sobie wyobrazić, że jeszcze 10 lat temu w tym kwartale istniały tylko 3 budynki.

SILVER TOWER CENTER

Budynek Silver Tower Center zlokalizowano w ciągu ulicy Piłsudskiego, na nietypowej działce powstałej w wyniku parcelacji dawnego cmentarza żydowskiego. Klasyczny miejski kwartał podzielono po przekątnej w celu upamiętnienia śladu dawnego zieleńca, który stanowił w przeszłości zaplecze cmentarne.

Zgodnie z decyzjami planistycznymi, obiekt składa się z 6-cio kondygnacyjnej bazy, wyznaczonej przeciętną wysokością okolicznej zabudowy i dominanty, dla której plany nie przewidywały ograniczeń. W trakcie prób na modelach przestrzennych, zdecydowano o wysokości ok. 55 m, jako wartości wystarczającej dla akcentu przestrzennego. Wytworzona dominanta podkreśla otwarcie w ciągu ul. Piłsudskiego na przedpole dworca kolejowego i sygnalizuje jego obecność. Bryłę wieży podzielono na moduły, nieznacznie poprzekręcane względem osi pionowej w celu uzyskania dynamiki wzmacniającej wrażenie smukłości. Zabieg ten poprawił także doświetlenie sąsiednich budynków. Na tak powstałe „kostki” wprowadzono podziały elewacyjne, pozwalające na zagospodarowanie otwartych przestrzeni biurowych w moduły. Pionowe, głębokie na 30 cm profile, pozwalały wzmocnić wertykalizm sylwety, poprawiając proporcje budynku. Dzięki nim uzyskano pożądaną grę światła na fasadzie, dając jej plastyczny wyraz. „Żyletki” stanowią także element zacieniający fasady zapewniając komfort użytkowania bez uciekania się do skomplikowanych i kosztownych systemów, pozostawiając jednocześnie zapierające dech w piersiach widoki.

Budynek Silver Tower Center zawiera zestaw usług komercyjnych: 3-gwiazdkowy hotel, centrum konferencyjne, biura, handel i podziemny, 2-kondygnacyjny parking. Do handlu i usług zapewniono wejścia z przyległych ulic, dbając o ich żywotność, a na powstałym skwerze zorganizowano miejsce dla ogródków gastronomicznych. Budynek wnosi ożywienie tej części Przedmieścia Oławskiego, cieszącego się dotąd złą sławą i stanowi kolejny krok na drodze do rewitalizacji tego obszaru.

GREEN DAY

GREEN TOWERS