PAŁAC BALLESTREMÓW

RENOMA

Na początku był paraliżujący strach. Choć zadanie z pozoru banalne – znalezienie opakowania. A dokładnie formy dla współczesnej maszyny handlowej, składającej się z wielu niekochanych komponentów (wielopoziomowy parking) i technologicznych obowiązków (czerpnie, wyrzutnie, ażury). Maszyny perfekcyjnie zaprogramowanej na potrzeby współczesnego handlu przez specjalistów z Londynu (Benoy) i wprowadzającej swoją masą, sporą dysharmonię w skali tego fragmentu miasta. W kontrze monumentalny i kultowy, zniszczony ale nadal bezkompromisowo piękny gmach Dernburga, przed którym należałoby przyklęknąć. Sprawy nie ułatwiały niezwykle skomplikowane zapisy Planu Miejscowego.

Później wielomiesięczne miotanie się od ściany do ściany, w poszukiwaniu formuły załatwiającej wszystkie problemy. Klucz tym razem był intuicyjnie blisko – w pierwszych szkicach i rozmowach, choć aby go zauważyć zatoczyliśmy kilkunastomiesięczne koło dyskusji i wielu alternatywnych wersji.

Głównym zamiarem stała się stylistyczna i formalna kontynuacja istniejącej architektury przy użyciu współczesnego języka znaków i z wykorzystaniem do zbalansowania skali obiektu dynamiki, tak charakterystycznej dla epoki. Spójność starej i nowej części uzyskano dzięki proporcjom, zabiegom redukującym masę, horyzontalnym podziałom elewacji, charakterowi zastosowanych materiałów oraz kolorystyce. Dynamika jednoznacznie horyzontalnej elewacji nowej części została spotęgowana przez wachlarzowe odchylenie poziomych gzymsów, które tworzą bardzo mocno zaznaczony pierwszy plan fasady. Jego tło stanowią szklane witryny i ściana wykończona płytami włóknocementowymi (fibre-C) w kolorze ciemnobrunatnym, korespondującym z ceramiczną okładziną zabytkowego gmachu. Nowa bryła łączy się z zabytkowym gmachem za pośrednictwem atrium wejściowego, które pełni funkcję łącznika (buforu) między obu częściami.

W ramach inwestycji zagospodarowano także plac Czysty oraz przebudowano ulice: Podwale i Czystą, dzięki czemu tereny otaczające dom handlowy zostały ponownie włączone w publiczne życie miasta.

GIMNAZJUM W SIECHNICACH

CENTRUM HISTORII ZAJEZDNIA

Fascynujące, jak na ponad wiek przed pojawieniem się w typologiach architektonicznych obiektów hybrydowych powstawały struktury, które tak łatwo potrafią zmieniać swoją funkcję. Tak jest i w tym przypadku: zajezdnia tramwaju elektrycznego przechodzi płynnie w garaż dla autobusów, a potem w obiekt muzealny. Ale po kolei.

Kiedy w latach 70-tych XIX wieku boom budowlany rozlał się w południowo-zachodniej części miasta oprócz kamienic czynszowych powstawały zakłady przemysłowe i rozbudowywała się towarzysząca im infrastruktura. W roku 1892 r. spółka Elektrische Strassenbahn Breslau z inicjatywy kupca M. Wehlaua i w partnerstwie z firmą Allgemeine Elektricitäts-Gesellschaft uruchamia nowoczesną, zelektryfikowaną linię tramwajową i buduje dla jej obsługi stosowną zajezdnię. Niestety po dramatycznych zniszczeniach wojennych, znikome pozostałości z zespołu hal zajezdni zostają przystosowane do obsługi komunikacji autobusowej.

Przystępując do wykonania koncepcji uznaliśmy, że wartością przestrzenną nowego układu urbanistycznego będzie pozostawienie wolnostojących obiektów odwzorowujących układ przestrzenny historycznych hal. Projektowany kompleks ma się w przyszłości składać z kolejnego obiektu mającego funkcje szkoleniowo-badawcze, a także obsługę konferencji i wykładów. Dlatego cała struktura funkcjonalna adaptowanej hali została podporządkowana dla tego docelowego układu, w którym to dwa niezależnie stojące obiekty działają jako jeden zespół, a główne zejście znajduje się na osi wielofunkcyjnego placu schodząc na kondygnację podziemną. Pozwoliło to zachować nietykalność bryły hali i doprowadzić jej architektoniczną powłokę do stanu z okresu swej świetności nieznacznie tylko dając sygnał o zmianie przeznaczenia poprzez umiarkowane, współczesne ingerencje. W przyszłości, zagłębiona pod ziemią strefa wejściowa płynnie przejdzie w wielofunkcyjny plac, będący przedłużeniem części ekspozycyjnej i dającym możliwość przeprowadzenia całego szeregu interakcji wspomagających proces edukacyjny. Zabieg ten nie wprowadza dysharmonii w urbanistyczny układ podłużnych brył, tak charakterystyczny dla tej części przemysłowego odcinka ulicy Grabiszyńskiej.

Nowoczesna placówka muzealna jest szansą dla całej dzielnicy, stanowiąc nową przestrzeń publiczną w tej przemysłowej dotąd części miasta.

REWITALIZACJA PODWÓRKA